niedziela, 27 lutego 2011


Ostatnio zabrałam mamie książkę Nigelli (u niej się tylko kurzyła, a Nigella nie zasługuje przecież na kurz) i powoli się z nią zapoznaję i wypróbowuję jej przepisy. Póki co sprawdzają się doskonale. Dziś jeden z przepisów zaczerpniętych właśnie od niej na pyszne, szybkie i pożywne śniadanie. W dodatku świetnie się prezentuje. Wypróbujcie sami :)

Oeufs en cocotte czyli jajka w kokilkach

Składniki:

  • 4 jajka
  • 4 łyżki tłustej śmietany
  • 2 łyżeczki oliwy z oliwek (w oryginale oliwa truflowa)
  • Odrobina miękkiego masła
  • Sól

 

Sposób przyrządzenia:

Piekarnik rozgrzać do temperatury 190st i wstawić pełen czajnik wody. Kokilki (o pojemności ok. 125ml – jeśli macie mniejsze, jak ja, użyjcie jak najmniejszych jajek) wysmarować miękkim masłem i wbić do każdej po jednym jajku. Posypać je solą i na każdym położyć delikatnie łyżkę śmietany. Na wierzch każdej kokilki wylać odrobinę oliwy z oliwek. Kokilki wstawić do naczynia żaroodpornego i nalać do niego wrzącej wody do połowy wysokości naczynek w środku. Zapiekać w piekarniku przez 15 minut dla dużych jaj i ok. 12 dla małych (ja swoje małe piekłam ok. 14 minut i okazało się to być odrobinę za długo – żółtka się prawie ścięły). Podawać ze świeżym lub zrumienionym na maśle pieczywem na zakwasie.

Smacznego!

Oeufs en cocotte czyli jajka w kokilkach

Oeufs en cocotte czyli jajka w kokilkach

piątek, 25 lutego 2011


Uwielbiam jak słodziutkie muffiny przełamane są kwaskowym smakiem owoców. Zimą najlepiej w tej roli sprawdzają mi się maliny. Mrożone są dość łatwo dostępne, małe, niezbyt drogie i pyyyszne. Idealnie spełniają swoją rolę. Kwasek owoców przełamuję niesamowitą słodyczą białej czekolady. Lubię białą czekoladę - znacznie bardziej od tej zwykłej. A jak do tego dodamy jeszcze wanilię do ciasta to ciężko się oderwać od tych małych słodkości. Polecam wypróbowanie :)

Wzorem był przepis na muffiny Asieji.


Waniliowe muffiny z białą czekoladą i malinami

Składniki:

  • 2 szklanki mąki
  • 1 łyżeczka proszku dopieczenia
  • ⅓ łyżeczki sody oczyszczonej
  • 120g cukru (można dodać trochę mniej, jeśli nie chcecie mocno słodkich babeczek)
  • 150g waniliowego serka homogenizowanego (ja dodałam ok. 180g i muffiny wyszły bardzo miękkie – pyszne, ale nieco za mało zbite)
  • 2 jajka
  • ½ szklanki oleju
  • Tabliczka białej czekolady
  • 150-200g mrożonych (lub świeżych) malin

 

Sposób przyrządzenia:

Piekarnik nagrzać do 190st. W jednej misce wymieszać suche składniki, a drugiej mokre. Czekoladę posiekać na nieduże kawałki. Wymieszać składniki suche i mokre muffinów tylko do połączenia się składników (powinny zostać grudki), Dodać czekoladę i maliny, szybko wymieszać i nakładać do foremki na muffinki (jeśli nie jest silikonowa, to wyłożyć ją papilotkami lub wysmarować dokładnie tłuszczem) do ok. 2/3 wysokości. Piec ok. 20-25 minut, aż się ładnie zarumienią.

Zjadać jeszcze ciepłe – wtedy są najlepsze ;)

Waniliowe muffiny z białą czekoladą i malinami

Waniliowe muffiny z białą czekoladą i malinami

środa, 23 lutego 2011


Dziś dla odmiany  będziemy gotować wg kuchni… niemieckiej ;) Zgadza się. Pieczeń rzymska z Włochami nie ma za wiele wspólnego. Jednak nasi sąsiedzi, jak się okazuje, również potrafią smacznie gotować, o czym łatwo można się przekonać przygotowując tą pieczeń. Smakowała świetnie, zwłaszcza w towarzystwie gotowanych jarzyn. Próbowałam też z sałatą polaną winegretem, jednak tego połączenia nie polecam – kontrast między słodyczą mięsa i kwaśnością sosu jest nazbyt wyraźny. Za to gotowane marchewka, groszek, kukurydza, kalafior czy inne ulubione warzywa doskonale podkreślają tą słodycz, świetnie z nią harmonizując i znacznie podnosząc wartości odżywcze posiłku. Pieczeń wprawdzie nie należy do fotogenicznych potraw, ale zapewniam, że smakuje o niebo lepiej niż wygląda.

Przepis pochodzi z książki „Szybka kuchnia”, zamieszczam z własnymi zmianami.


Pieczeń rzymska ze szpinakiem

Składniki:

  • 500g mielonej wołowiny
  • 100g szpinaku (w oryginale było nieco mniej, ale uważam, że to za mało i następny raz na pewno przyrządzę, z zwiększoną ilością szpinaku)
  • 40g płatków owsianych
  • 1 duża cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 łyżka oleju
  • 3 łyżki pikantnego ketchupu
  • 1 łyżka musztardy sarepskiej
  • 3 łyżki brązowego cukru
  • 2 jaja
  • 8-12 cienkich plastrów boczku (w zależności od wielkości plastrów i naczynia, w którym pieczecie)
  • Sól, pieprz

 

Sposób przyrządzenia:

Piekarnik włączyć i nagrzać do temperatury 200st. Szpinak umyć i dokładnie osuszyć, usunąć zwiędłe liście. Drobno go posiekać. Cebulę i czosnek obrać i drobno posiekać. Na patelni rozgrzać olej i wrzucić cebulę. Podsmażać aż się dokładnie zeszkli, po czym wrzucić czosnek. Smażyć kolejne 30 sekund (aby czosnek nie zmienił koloru, bo zgorzknieje) i dorzucić szpinak. Podgrzewać, aż wszystkie szpinak straci objętość i nabierze ciemnozielonej barwy. Zestawić z ognia i odstawić do lekkiego przestygnięcia. Płatki owsiane wymieszać z ketchupem, musztardą i cukrem. Dodać mieszankę do mięsa razem ze szpinakiem i jajkami. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Zagnieść dokładnie na pół zwartą masę. Foremkę keksową wyłożyć folią aluminiową i przełożyć do niej pieczeń. Na wierzchu ułożyć gęsto plastry boczku, aby przykrywały całą pieczeń. Przykryć folią aluminiową i piec przez ok. 45 minut. Po 30 zdjąć folię z wierzchu, aby boczek się ładnie przypiekł. Po wyjęciu odstawić na chwilę, aby mięso nieco przestygło i nie rozpadało się podczas krojenia.

Smacznego!

Pieczeń rzymska ze szpinakiem

Pieczeń rzymska ze szpinakiem

niedziela, 20 lutego 2011


Coś ostatnio nie mogę się uwolnić od woka. Cały czas wałkuję chilli, imbir i czosnek. Ale co zrobić, jak to połączenie jest TAAAK PYSZNE! I jeszcze te chrupkie warzywa. I cieniutki makaron. No nie da się oprzeć. A że domownicy również zajadają się wszelkimi stir-fryami, to mogę się bawić w kuchni.

Ostatnio zainspirowana przepisem na smażony makaron zrobiłam własną jego wersję – wzbogaconą o warzywa i aromat imbiru. Było pysznie. Nawet bardzo. Smażony makaron był niezwykle chrupiący i smaczny. Zdaję sobie sprawę, że to zasługa oleju, którym makaron lekko nasiąkł, ale raz na jakiś czas można sobie pozwolić na takie szaleństwo ;)

Przepis dodaję do akcji Ireny i Andrzeja „Z widelcem po Azji”.


Smażony makaron po chińsku

Składniki:

  • 450g polędwicy wieprzowej
  • 200g pszennego makaronu do woka
  • 2 średnie marchewki
  • 1 czerwona papryka
  • Opakowanie świeżych kiełków fasoli (ewentualnie z puszki)
  • 4 suszone grzyby mun lub ½ grzybków ze słoika
  • 3 dymki
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 czerwona papryczka chilli
  • 3cm startego imbiru
  • 1 łyżka sherry (lub łyżeczka wódki)
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżka ciemnego sosu sojowego
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • ½ łyżeczki oleju sezamowego
  • 6 łyżek oleju

Sos:

  • 2 łyżeczki brązowego cukru
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 1 łyżeczka oleju sezamowego
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 2/3 szklanki bulionu (użyłam 2 domowych kostek rosołowych)

 

Sposób przyrządzenia:

Polędwicę umyć, osuszyć i pokroić w ciemna paski. W misce zmieszać imbir, sherry, cukier, sos sojowy, mąkę ziemniaczaną i olej sezamowy i dokładnie obtoczyć w niej mięso. Ja zazwyczaj wrzucam mięso do woreczka foliowego i zalewam w nim marynatą, po czym wypuszczam powietrze i związuję woreczek. W ten sposób każdy kawałek mięsa jest dokładnie pokryty marynatą przez cały czas. Mięso odstawić na pół godziny i zająć się warzywami. Marchewkę pokroić w cienkie słupki, paprykę w paski, suszone grzybki mun przygotować wg przepisu na opakowaniu i pokroić na mniejsze części (grzybki ze słoika po prostu odcedzić). Czosnek obrać i drobno posiekać, dymkę pokroić w 3cm kawałki. Chilli posiekać z pestkami lub bez (w zależności od poziomu ostrości papryczki i upodobań smakowych). W miseczce wymieszać wszystkie składniki sosu. Makaron (najlepiej połamany) zalać wrzątkiem i odstawić na 10 minut i odcedzić i dokładnie osuszyć na papierowym ręczniku.

Gdy mięso jest już gotowe rozgrzać w woku 2 łyżki oleju i w dużej patelni 4 łyżki oleju. Do woka wrzucić mięso i smażyć 3-4 minuty, aż się delikatnie zrumieni. Na patelnie wsypać makaron i smażyć na średnim ogniu, mieszając co minutę, aż się zarumieni i stanie chrupiący. Do mięsa w woku dodać marchewkę, paprykę, dymkę, czosnek, chilli, grzybki mun i kiełki i smażyć 2 minuty, mieszając. Całość zalać sosem i smażyć ostatnie 2-3 minuty, aż sos zgęstnieje i wszystko będzie gorące. Chrupiący makaron podawać natychmiast z gorącym sosem.

Smacznego!

Smażony makaron po chińsku

 

Smażony makaron po chińsku

czwartek, 17 lutego 2011


Po krótkim wypoczynku zawitałam znów do Poznania i wracam do codziennego, uczelniano-kuchennego życia. I cieszę się z tego :) A na dobry początek pokażę Wam stir-fry, który niedawno umilał mi sesyjny zawrót głowy. Muszę przyznać, że jest pyszny – połączenie słodkiego kurczaka z delikatnie ostrym smakiem i chrupkością warzyw jest typowe dla kuchni chińskiej i naprawdę trafne. Bardzo lubię takie smaki.
Przepis dodaję do akcji Ireny i Andrzeja "Z widelcem po Azji."

Miodowy kurczak z kiełkami fasoli

Składniki:

  • 3 łyżki miodu
  • 4 łyżki jasnego sosu sojowego
  • 2 łyżeczki przyprawy 5 smaków
  • 3 łyżki słodkiego sherry (można zastąpić łyżką wódki – ja ostatnio zakupiłam korki i pompkę do próżniowego zamykania win, więc użyłam sherry i resztę zakorkowałam do ponownego użycia w innym przepisie – sherry jest częstym składnikiem w kuchni azjatyckiej)
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 piersi z kurczaka (lub mięso z 6-8 nóżek kurczaka)
  • 1 łyżka oleju
  • 1-2 czerwone chilli
  • 120g kolb mini kukurydzy
  • 2 pęczki cebulki dymki
  • 150g kiełków fasoli mung (najlepiej świeże, ewentualnie konserwowe)
  • 1 łyżka skrobi kukurydzianej (lub ziemniaczanej)
  • 150g makaronu do dań z woka

 

Sposób przyrządzenia:

Miód, sos sojowy, przyprawę 5 smaków, sherry i przeciśnięty przez praskę czosnek dokładnie wymieszać. Każdą pierś z kurczaka pokroić na 3-4 mniej więcej równe części, ponacinać je w 3 miejscach i wymieszać dokładnie z marynatą. Zostawić na 30 minut. W tym czasie dymkę pokroić w krążki, chilli w drobną kostkę, a kolby kukurydzy wzdłuż na pół. Makaron zalać wrzątkiem, odstawić na 3 minuty i odcedzić. W woku mocno rozgrzać olej i włożyć kurczaka wyjętego z marynaty i smażyć 10-15 minut, aż będzie ładnie zrumieniony z każdej strony i usmażony w środku. Mięso wyjąć z woka i wrzucić przygotowane warzywa. Do marynaty pozostałej po kurczaku dodać skrobię i dokładnie wymieszać. Do podsmażonych prze ok. 4 minuty warzyw wlać marynatę i podgrzewać, aż zgęstnieje. Dodać kawałki kurczaka i makaron, dokładnie wymieszać, podgrzać całość i podawać gorące.

Smacznego!

Miodowy kurczak z kiełkami fasoli

 
1 , 2
Tagi

Świętujemy!


Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi
IV Bar Sałatkowy- Wigilijnie i świątecznie 2011