poniedziałek, 18 kwietnia 2011


Na naszych talerzach w dalszym ciągu kolorowo – warzywnie. Tym razem wprawdzie głównie paprykowo, ale i tak pysznie. Ten włoski z pochodzenia makaron może być podany zarówno w temperaturze pokojowej jako sałatka jak i na ciepło – jako lekki obiad czy kolacja. Pieczenie papryki wyzwala całą jej słodycz – będziecie zaskoczeni jak intensywny smak może mieć to warzywo. Pesto, którym jest pokryty makaron jest idealnym tłem dla tej paprykowej uczty. Macie ochotę na dobre jedzonko w pracy lub na uczelni? Przygotujcie sobie tą sałatkę – będziecie zadowoleni. My pochłonęliśmy we trójkę całą porcję na raz, a On wieczorem był bardzo rozczarowany, że nic już nie zostało ;)

Przepis pochodzi z „Kuchnia włoska. Ponad 100 wspaniałych przepisów” – dodałam do niego własne modyfikacje.


Sałatka z pesto i pieczoną papryką

Składniki:

  • 2 duże czerwone papryki
  • 1 duża żółta papryka
  • 400g makaronu muszelki
  • 100g boczku lub długodojrzewającej szynki (w wersji sałatkowej polecam szynkę)
  • 5-7 łyżek oliwy z oliwek
  • Cytryna
  • 4-5 łyżek bazyliowego pesto
  • 2 ząbki czosnku
  • Garść bazylii
  • parmezan/dzigas/pecorinodo posypania
  • Opcjonalnie można dodać garść prażonego słoneczniku

 

Sposób przyrządzenia:

Papryki umyć i osuszyć. Piekarnik rozgrzać (ja nagrzałam do 230st.) i piec papryki, obracając co kilka minut, aby skórka sczerniała ze wszystkich stron. Zajmie to ok. 10-15 minut. Gdy już się upieką należy je wyjąć, włożyć do miski i przykryć ręcznikiem papierowym. W tym czasie wstawić wodę na makaron i ugotować go al dente. Boczek lub szynkę pokroić w paski i podsmażyć na suchej patelni (szynkę tylko leciutko, boczek wysmażyć trochę bardziej. Czosnek posiekać lub przecisnąć przez praskę. Wymieszać pesto z oliwą, sokiem z cytryny i czosnkiem. Odcedzony makaron (warto zostawić w nim ze 2 łyżki wody z gotowania – wtedy nie będzie suchy i nie wchłonie całego pesto tylko ładnie się nim pokryje) i mieszamy dokładnie z mieszaniną pesto. Przestudzoną delikatnie paprykę  obrać ze skórki (po upieczeniu będzie łatwo odchodzić), usunąć gniada nasienne i pokroić w paski. Do makaronu dodać boczek/szynkę i paprykę, wymieszać wszystko. Liście bazylii porwać, ser zetrzeć na tarce o drobnych oczkach i posypać nimi gotowy makaron. Podawać na ciepło lub w temperaturze pokojowej.

Smacznego!

Makaron z pesto i pieczoną papryką

Makaron z pesto i pieczoną papryką

sobota, 16 kwietnia 2011


Razem z nadejściem wiosny naszła mnie ochota na warzywa. Dużo kolorowych warzyw. Ostatnio uskuteczniam w kuchni najróżniejsze sałatki. Ale panowie, jak to panowie, wołają o mięso. Więc przygotowałam coś co zadowoli mnie, ich i jeszcze będzie przypominać lato. Więc powstały szaszłyki – mięsne dla chłopaków, warzywne dla mnie. I wiecie, co? Mięsne najbardziej smakowały mi, a warzywne im ;)  Choć jedne i drugie były świetne. Warzyw praktycznie nie doprawiałam. Chciałam wydobyć tylko ich własny smak – są przecież pyszne. Za to mięsku urządziłam aromatyczną marynatę, żeby wydobyć jego smaki na wierzch. Połączenie wyszło fantastycznie. Już nie mogę się doczekać letniego grillowania, żeby przyrządzić ja na prawdziwym ogniu. Ale póki co piekarnik w ruch i pyszny obiad gotowy :)

Marynata do szaszłyków inspirowana libańskimi szaszłykami Panny Malwiny, jednak mocno ją zmieniłam.


Szaszłyki mięsne i warzywne

Składniki:

  • 3 piersi z kurczaka
  • Mały kubek jogurtu bałkańskiego
  • 2-3 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 1 limonka
  • Łyżeczka kurkumy
  • 2 łyżeczki ostrej papryki
  • 2 łyżeczki słodkiej papryki
  • Sól, pieprz
  • 1 bakłażan
  • 1 czerwona papryka
  • 250g pomidorków koktajlowych
  • Ok. 6-8 małych czerwonych cebulek
  • Kilka łyżek oliwy z oliwek
  • Opcjonalnie: cukinia, kolorowe papryki, inne lubiane warzywa

 

Sposób przyrządzenia:

Piersi z kurczaka umyć, osuszyć i oczyścić z błon i tłuszczu. Pokroić w dużą kostkę. W misce wymieszać jogurt, koncentrat, sok z limonki, kurkumę, papryki oraz sól i pieprz. Do marynaty dodać kurczaka, dokładnie wymieszać i schować do lodówki na przynajmniej 2 godziny – najlepiej całą noc. Patyczki do szaszłyków namoczyć przynajmniej 30 minut w zimnej wodzie – inaczej mogą zacząć się palić pod wpływem temperatury. Bakłażana (i cukinię) pokroić w kostkę, paprykę w kwadraty, cebulki obrać i pokroić w ćwiartki. Nie odkrawać ogonków zupełnie – jedynie je przyciąć, tak żeby cebulki się nie rozpadały. Piekarnik nagrzać do 230st. C. Na patyczki do szaszłyków nadziewać kawałki kurczaka. Na drugie nadziewać warzywa (bakłażan, cukinia, pomidorki, papryki, cebulki) w dowolnej kolejności, starając się, aby na każdym patyczku znalazły się wszystkie warzywa i przeplatając je kolorystycznie – dla ładniejszych efektów wizualnych. Szaszłyki warzywne polać oliwą z oliwek. Piec ok. 15 minut (lub tyle, aby mięso było upieczone, ale soczyste) pod grillem w piekarniku obracając w trakcie. Podawać z dipem czosnkowym.

Smacznego!

Szaszłyki mięsne i warzywne

Szaszłyki mięsne i warzywne

czwartek, 14 kwietnia 2011


No i przyszedł czas na mojego tatterowca. Przyznam się szczerze, że długo wzbraniałam się przed upieczeniem tego chleba. I nie za bardzo teraz jestem w stanie powiedzieć dlaczego? Chyba wydawał mi się jednym z tych bardzo ciężkich, kwaśnych razowców. Nie wiem skąd taka myśl. I zła jestem na siebie za to. Tatterowiec to jeden z najlepszych, a na pewno najprostszy zakwasowiec jaki piekłam. Jest świetny. O mięsistym i sprężystym miąższu. Grubej, chrupiącej, pięknej skórce. Cudownie pachnący zakwasem. Naprawdę długo zachowujący świeżość. No chleb ideał! I do tego jaki prosty w wykonaniu? Ja już upiekłam kilka jego bochenków od pierwszego razu i za każdym razem jest świetny. Dobrze Wam mówię – nie czekajcie z upieczeniem go tak długo jak ja – nie warto!

Przepis oczywiście autorstwa Tatter.


Tatterowiec

Składniki:

  • 400g zakwasu
  • 150ml wody*
  • 100g mąki żytniej razowej
  • 300g mąki pszennej chlebowej
  • 1 łyżeczka miodu
  • 2 łyżeczki soli

*Ilość wody zależy od gęstości zakwasu. Podane proporcje tyczą się zakwasu płynnego o hydratacji ok. 150% (czyli dokarmiany wodą i mąką w stosunku 3:2). Jeżeli macie zakwas o hydratacji 100% (mąką i woda w proporcjach 1:1) dodajcie więcej wody (nawet do 200ml). Jeżeli użyjecie więcej mąki razowej również zwiększcie ilość wody, gdyż ta mąka mocniej chłonie wodę.

 

Sposób przyrządzenia:

Wszystkie składniki umieścić w misce i zagnieść ciasto. Powinno być lepkie i luźne. Odstawić pod przykryciem na 2 godziny do wyrośnięcia. Po tym czasie chleb ponownie krótko zagnieść, uformować bochenek i przełożyć do wysmarowanej olejem i obsypanej otrębami foremki (ja piekłam w garnku rzymskim). Odstawić do ponownego wyrośnięcia. W zależności od aktywności zakwasu i warunków zewnętrznych może to trwać ok. 1,5 do kilku godzin. U mnie z reguły wystarczają ok. 2. Gdy chleb będzie wyrośnięty (wciśnięty palcem powoli wraca do pierwotnej formy) wstawić go do zimnego piekarnika, nastawić na 200st. C i piec 1 godzinę. Ja w garnku rzymskim piekę ok. 70min. Gdy piekarnik osiągnie 200st. C spryskać jego ścianki czystą wodą lub wstawić żaroodporne naczynie z wodą. Chleb pieczony w garnku rzymskim nie wymaga dodatkowego nawilżania.

Smacznego!

Tatterowiec

Tatterowiec

wtorek, 12 kwietnia 2011


Pyszna, kolorowa sałatka. Doskonale pasuje zarówno do obiadu jak i na przekąskę lub zjedzona z chrupiąca bagietką w pracy czy na uczelni. Jest bardzo lekka, ale dość sycąca. Kremowe awokado, chrupiąca papryka, świeży ogórek i zaostrzająca wszystko cebulka doskonale współgrają dając połączenie, do którego chętnie będziemy wracać. Idealnie sprawdzi się również do wszelkich grillowanych przysmaków, a sezon na grilla coraz bliżej. :)

Sałatka z awokado

Składniki:

  • Mała główka sałaty lodowej
  • 2 małe, dojrzałe awokado (muszą być dość miękkie)
  • 1 średnia czerwona papryka
  • 1 średnia czerwona cebula
  • 1 spory ogórek wężowy
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • 6 łyżek oliwy z oliwek
  • Sól, pieprz

 

Sposób przyrządzenia:

Sałatę porwać na małe kawałki, umyć i odwirować w wirówce do sałaty. Awokado pokroić w kotskę. Najłatwiej zrobić to w ten sposób: przeciąć owoc na pół, wyjąć pestkę, naciąć miąższ w kostkę, uważając, aby nie uszkodzić przy tym skórki i wyjąć za pomocą łyżki. Do miski wpadnie nam miąższ pokrojony w kostkę. Paprykę umyć, usunąć gniazda nasienne i pokroić w cienkie paski. Cebulę obrać i pokroić w bardzo cienki piórka. Ogórka dokładnie wyszorować i pokroić w kostkę. Wszystkie warzywa wrzucić do miski. W małej miseczce lub słoiczku przygotować sos balsamiczny. Wlać ocet, dodać sól i wymieszać, aż się rozpuści. Dodać oliwę i dokładnie wymieszać trzepaczką lub potrząsnąć zamkniętym słoiczkiem, aż składniki się dobrze połączą, a sos przybierze postać emulsji. Dodać pieprzu do smaku, wymieszać i dodać do warzyw. Wszystkie składniki wymieszać i podawać do mięs lub jako przekąskę z pieczywem.

Smacznego!

Sałatka z awokado

niedziela, 10 kwietnia 2011


Zakupiona jakiś czas temu mięta bardzo się na moim parapecie rozrosła i szukałam pomysłu na wykorzystanie jej w większej ilości. Gdy znalazłam przepis na te mięsne kuleczki wiedziałam, że to bardzo dobry pomysł. Mięta zmienia smak zwykłych klopsików nadając im aromat świeżości i pewnej lekkości, można nawet powiedzieć,  że dodaje nutę orientu do zwykłego dania. Wykonanie ich jest bardzo łatwe i szybkie, a smak zaskoczy niejednego. I to raczej pozytywną stronę. Ja teraz czekam, aż moja oskubana mięta odrośnie wystarczająco, żeby ponownie skusić się na taki pyszny obiad.

Klopsiki z miętą

Składniki:

  • ½ kg mięsa mielonego* (użyłam wołowiny, ale możecie użyć dowolnego – które najbardziej lubicie)
  • ⅓ szklanki bułki tartej
  • 1 jajko
  • 1 ząbek czosnku
  • Garść świeżej mięty
  • ½ łyżeczki kolendry
  • Olej
  • Sól, pieprz ziołowy i cytrynowy

Do podania:

  • 300g tagliatelle jajecznego
  • 25g masła
  • Sól, pieprz cytrynowy
  • Opcjonalnie trochę mięty

 

*Jeżeli używacie mięsa z chudej wołowiny warto dodać do masy ok. 3-4 łyżek gęstej śmietany, aby kulki po usmażeniu nie były suche. Jeżeli używacie bardziej tłustego mięsa, nie ma takiej potrzeby.

 

Sposób przyrządzenia:

Czosnek obrać i przecisnąć przez praskę, miętę bardzo drobno posiekać. Ja polecam w tym celu specjalny nóż o zaokrąglonym ostrzu i dwóch prostopadłych uchwytach – bardzo go sobie chwalę w wielu kuchennych pracach. Mięso umieścić w misce, dodać bułkę tartą, jajko, czosnek, miętę i doprawić do smaku kolendrą, solą i pieprzami. Wyrobić na jednolitą masę. W dużym garnku wstawić wodę na makaron, jak zawrze posolić, wrzucić makaron i ugotować al dente. Podczas odcedzania zostawić 2-3 łyżki wody z gotowania makaronu. Z masy mięsnej uformować nieduże kulki (można ręce moczyć w zimnej wodzie, jeśli masa będzie się przyklejać do rąk. W dużej, głębokiej patelni rozgrzać taką ilość oleju, aby pokryła całą patelnię ok. 0,5-1cm warstwą. Na rozgrzany olej wrzucić klopsiki i smażyć je ze wszystkich stron na brązowy kolor. Usmażone klopsy odsączyć na ręczniku papierowym z nadmiaru tłuszczu. Odcedzony makaron wrzucić z powrotem do garnka, dodać zachowaną wodę z jego gotowania, masło, pieprz i opcjonalnie trochę posiekanej mięty. Przykryć i poczekać aż masło się rozpuści – wtedy dokładnie potrząsnać garnkiem, aby cały makaron pokrył się masłem i przyprawami. Podawać na podgrzanych talerzach makaron, a na to klopsy.

Smacznego!

Klopsiki z miętą

 
1 , 2
Tagi

Świętujemy!


Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi
IV Bar Sałatkowy- Wigilijnie i świątecznie 2011