wtorek, 31 maja 2011

Leciutka zupa, która kryje w sobie majowe bogactwo zieleni. Mamy w niej bób i groszek i oczywiście szparagi. Do tego delikatny bulion i makaron i podstawa lekkiego pysznego obiadu jest gotowa. W dodatku, jeśli mamy przygotowany bulion zrobienie takiej zupki zajmie nam dosłownie kilkanaście minut. Skusicie się na lekkie, zielone, wiosenne pyszności?

Przepis Karoliny z moimi modyfikacjami. Dodaję do akcji Ekspresowo w kuchni, Warzywne szaleństwo, Czas na szparagi oraz Viva la pasta.


Wiosenna zupa

Składniki:

  • 1,5 litra bulionu (u mnie z domowych kostek rosołowych)
  • 1 szalotka
  • 1 łyżka oliwy
  • Szklanka groszku*
  • 50g groszku cukrowego
  • Szklanka bobu*
  • Kilka szparagów
  • 150g drobnego makaronu, np. kokardki
  • Listki mięty i bazylii do podania
  • Sól, pieprz

 

*jeżeli się jeszcze nie pojawiły świeże można użyć mrożonek

 

Sposób przyrządzenia:

Wstawić wodę na makaron, posolić i gdy zawrze ugotować go wg przepisu na opakowaniu. Bób wrzucić do wrzącej wody i gotować ok. 7 minut, na półtwardo. Obrać z łupinek. Warzywa umyć, szparagom odłamać zdrewniałe końcówki i w razie potrzeby obrać. Pokroić z mniejsze kawałki. Szalotkę drobno posiekać. W dużym rondlu rozgrzać łyżkę oliwy i podsmażyć szalotkę do zeszklenia, nie rumienić. Wlać bulion, doprowadzić do wrzenia. Dodać groszek cukrowy i gotować 2 minuty, po czym dodać zwykły groszek i gotować kolejne 3 minuty. Po tym czasie wrzucić szparagi, gotować kolejne 3 minuty, dodać bób i gotować ostatnią minutę. Doprawić solą i pieprzem do smaku. Podawać z ugotowanym makaronem i przybraniem z listków bazylii i mięty. Podawać od razu.

UWAGA! Zupa zdecydowanie traci na walorach smakowych i wizualnych po czasie, dlatego najlepiej robić tylko ilość, która zejdzie natychmiast.

Smacznego!

Wiosenna zupa

niedziela, 29 maja 2011

Wczoraj pokazałam doskonałe naleśniki Pierre'a Hemme, a dziś chciałam pokazać jak je wykorzystać w równie doskonałym, sezonowym daniu. Dopóki jeszcze można je kupić staram się wykorzystywać szparagi prawie we wszystkim – przecież za moment już ich nie będzie. Ta odsłona jest naprawdę warta wypróbowania dopóki jeszcze jest na to czas. Jest pyszna. Dość wykwintna, stworzy doskonałe tło dla kolacji we dwoje. Nada się także na lunch z przyjaciółmi lub po prostu piknik. Warto się skusić.

Przepis ponownie podpatrzony u EVE z moimi drobnymi zmianami. Przepis dodaję do akcji Sezon na szparagi, Warzywne szaleństwo, Ekspresowo w kuchni i Czas na piknik 2.


Cienkie naleśniki ze szparagowym nadzieniem

Składniki:

  • 6 naleśników Pierre'a Hemme
  • 24 zielone szparagi
  • 6 plasterków surowej szynki długodojrzewającej (np. parmeńska, szwarcwaldzka)
  • 2 cytryny
  • 2 papryczki pepperoni
  • Garść orzeszków ziemnych
  • 3 łyżki miodu
  • 1 łyżka jasnego sosu sojowego
  • 1 ząbek czosnku
  • Pomidorki koktajlowe do podania

 

Sposób przyrządzenia:

Szparagi umyć, odłamać zdrewniałe końce, w razie potrzeby obrać. Gotować w wodzie z solą i cukrem przez 4-5 minut. Z papryczek usunąć gniazda nasienne. Pepperoni i czosnek drobno posiekać. Orzeszki pokroić na mniejsze części. Cytryny umyć, porolować o blat (aby je zmiękczyć), przekroić na połówki i wycisnąć sok. W słoiczku wymieszać sok z cytryn, sos sojowy, czosnek, papryczki i orzeszki poprzez mocne potrząsanie zamkniętym słoiczkiem. Szparagi owijać w plasterki szynki, i zawijać w naleśniki. Ja podwijałam jeden brzeg naleśników do środka, tak aby tworzyły się szczelne kieszonki (jak na tortille). Naleśniki podawać podpieczone z piekarniku lub w temperaturze pokojowej polane sosem i udekorowane pomidorkami koktajlowymi. Jeżeli chcemy zabrać je na piknik, odrobinę sosu można dodawać do naleśnika przed zwinięciem i zawijać w szczelne kieszonki.

Smacznego!

http://polkazprzyprawami.blox.pl/2011/05/Nalesniki-Pierre8217a-Hemme.html

http://polkazprzyprawami.blox.pl/2011/05/Nalesniki-Pierre8217a-Hemme.html

sobota, 28 maja 2011

Te naleśniki są boskie. Sama nie jestem fanką naleśników w ogóle (wiem dziwna jestem), ale te naprawdę przypadły mi do gustu. Są bardzo cienkie, z początku chrupiące, choć właściwie naleśnikom miękną, gdy chwilę poleżą, tak, że swobodnie można zawijać w nie najróżniejsze pyszności. Moje podałam, a jakże by inaczej, ze szparagami, co też będziecie mogli zobaczyć już w następnym wpisie. Wg oryginalnego przepisu na ich przygotowanie potrzeba nieco czasu, gdyż powinny poleżeć swoje. Ja akurat nim nie dysponowałam, więc ominęłam niewygodne dla mnie leżakowanie i co z tym idzie pominęłam wodę w przepisie. Podam obie wersje przepisu, oryginalną dla tych, których czas nigdzie nie goni, jak i tą moją, skróconą dla tych co za późno się zorientowali, że ciasto powinno odstać (tak to ja), jak i dla tych, którym po prostu brak czasu na wcześniejsze zabieranie się za gotowanie. Zapraszam na pyszne naleśniki :)

Przepis podpatrzony u EVE.


Naleśniki Pierre'a Hemme

Składniki:

  • 100g mąki
  • 250ml tłustego mleka
  • 2 jajka
  • 10g masła
  • ½ łyżeczki soli
  • 3 łyżki wody

 

Sposób przyrządzenia:

Wersja oryginalna:

Roztopić i ostudzić masło. Mąkę, mleko, jajka, sól, 2 łyżki wody wymieszać dokładnie na jednolitą masę.  Polecam w tym celu blender – doskonale łączy składniki i nie zostawia najmniejszych grudek. Wmieszać masło i odstawić ciasto w ciepłe miejsce na 2 godziny. Po tym czasie dodać ostatnią łyżkę wody, wymieszać. Smażyć na dobrze rozgrzanej patelni z odrobiną oleju (przynajmniej przy pierwszym naleśniku – kolejne powinny odchodzić nawet bez dodatku tłuszczu).

Wersja skrócona:

Mąkę, mleko, jajka, sól i masło wymieszać na jednolitą masę. Ponieważ używałam blendera nie fatygowałam się roztapianiem i studzeniem masła (jak już pisałam – czas gonił), wrzuciłam po prostu kawałek do blendera – poradził sobie bez problemu i masło się doskonale połączyło z masą. Jeżeli używacie innego sprzętu, bądź robicie to ręcznie, lepiej jest roztopić masło. Smażyć tak samo jak wyżej, na dobrze rozgrzanej patelni z odrobiną tłuszczu. W tej wersji pomijamy wodę i czekanie.

Smacznego!

Naleśniki Pierre'a Hemme

czwartek, 26 maja 2011

Tak, tak. Znowu szparagi ;) I od razu ostrzegam, że to jeszcze nie ostatni raz w tym sezonie. No cóż… Po prostu wpadłam po uszy. U mnie w domu nigdy nie jadało się szparagów, więc tak naprawdę pierwszy raz ich spróbowałam rok temu. Niestety była to już końcówka sezonu, ja pewnie też coś źle zrobiłam i wyszły włókniste, średnio dobre. Jednak w tym roku… Po pierwszych, pysznych szparagach po prostu przepadłam. Są doskonałe. A dodatkowego smaczka dostają przez to jak krótko są dostępne. Człowiek chce się nacieszyć dopóki są. I właśnie to :nacieszenie się” realizuję. Tym razem za pomocą makaronu w pysznym sosie. Szparagi połączyłam z cukinią, jako godną ich towarzyszką i uzupełnieniem. Do tego pikantna gorgonzola i można się zajadać :)


Tagliatelle z cukinią i szparagami w gorgonzoli

Składniki:

  • 200g makaronu tagliatelle
  • 400g białych szparagów
  • 1 nieduża cukinia
  • 100ml śmietanki
  • 50-80g gorgonzoli
  • 2 łyżki masła klarowanego
  • Gałka muszkatołowa
  • Sól, pieprz

 

Sposób, przyrządzenia:

Cukinię i szparagi umyć. Szparagom odłamać zdrewniałe końce i obrać resztę. Pokroić na kilkucentymetrowe kawałki. Jeśli szparagi były grube, poprzekrawać także wzdłuż. Z cukinii skroić cieniutkie paseczki za pomocą obieraczki do warzyw. W dużym garnku wstawić wodę na makaron., gdy się zagotuje, posolić, wrzucić makaron i ugotować al dente. Na patelni rozpuścić klarowane masło i dodać szparagi. Smażyć ok. 4-5 minut do delikatnego zarumienienia. Dodać cukinię i podsmażać kolejne 3 minuty delikatnie mieszając, aby cała cukinia się podsmażyła i zmiękła, ale uważając, aby jej nie porozrywać. Do warzyw wlać śmietankę, wymieszać i wkruszyć gorgonzolę. Ilość sera zależy od upodobań smakowych. Jeżeli sos wyszedłby za gęsty – rozrzedzić wodą z gotującego się makaronu, jeżeli za rzadki – odparować chwilę na dużym ogniu. Doprawić do smaku gałką, solą i pieprzem. Makaron odcedzić zostawiając 2-3 łyżki wody z gotowania. Dzięki temu makaron będzie wilgotny i zamiast wchłonąć sos, pokryje się nim. Makaron z wodą wymieszać z sosem i warzywami. Podawać natychmiast.

Smacznego!

Tagliatelle z cukinią i szparagami w gorgonzoli

wtorek, 24 maja 2011

A ja dalej nudzę szparagami. Chociaż nie. Szparagi się tak łatwo nie nudzą, prawda? Oby, bo to jeszcze nie ostatni przepis z ich wykorzystaniem, który mam w zanadrzu ;) Tym razem postawiłam na zupę. Bo szparagi bardzo wdzięcznie odnajdują się również w takiej formie. Zwłaszcza zmiksowane tworząc przepyszny krem. I tak jak do innych dań wolę zielone szparagi (jak dla mnie są po prostu ładniejsze ;), tak ta zupa prosiła o szparagi białe. I dostała. Dostała też kilka aromatycznych przypraw, które doskonale podkreślały smak tych niepozornych warzyw. Zupą zajadała się moja siostra, która po zobaczeniu kremu stwierdziła, że ona to w gruncie zup-kremów nie lubi, ale zje. No i zmieniła zdanie.

Przepis stąd dodaję do akcji Czas na szparagi, Warzywne szaleństwo, Ekspresowo w kuchni.


Szparagowa - krem

Składniki:

  • 1,2 litra bulionu (np. z domowych kostek rosołowych)
  • 2 pęczki białych szparagów
  • 2 szalotki
  • 2 spore ziemniaki
  • 50ml słodkiej śmietanki 18%
  • 1 łyżka klarowanego masła
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka świeżego imbiru (użyłam tartego imbiru ze słoiczka)
  • Szczypta gałki muszkatołowej
  • Sól, pieprz

 

Sposób przyrządzenia:

Szparagi umyć, osuszyć, obrać i odłamać zdrewniałe końce. Pokroić w kawałki. Ziemniaki umyć, obrać i pokroić w drobną kostkę. Im drobniej będą pokrojone, tym szybciej zupa będzie gotowa. Szalotki obrać i pokroić w kostkę. Na patelni rozgrzać masło i zeszklić szalotkę. Dodać szparagi i chwilę smażyć. Dodać chochlę bulionu i dusić 5 minut. W tym czasie resztę bulionu doprowadzić do wrzenia i wrzucić do niego ziemniaki. Gotować prawie do miękkości (u mnie przy bardzo małej kostce jakieś 5 minut). Dodać podduszone szparagi i gotować kolejne 5 minut. Doprawić cukrem, imbirem, gałką muszkatołową, solą pieprzem. Zestawić z gazu i zmiksować dokładnie za pomocą blendera. Na koniec dodać śmietankę (ja słodką śmietankę zawsze wlewam bezpośrednio do zupy i jeszcze nigdy mi się nie zważyła). Podawać z groszkiem ptysiowym i ewentualnie główkami szparagów ugotowanymi oddzielnie.

Smacznego!

Szparagowa - krem

 
1 , 2 , 3
Tagi

Świętujemy!


Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi
IV Bar Sałatkowy- Wigilijnie i świątecznie 2011