środa, 15 czerwca 2011

Na dworze się nieco ochłodziło, więc myślę, że uruchomienie piekarnika nie będzie już problemem. Zwłaszcza jeśli trzeba go rozgrzać do zaledwie 80st. C. Brzmi zaskakująco? A wychodzi pysznie ;) Metoda pieczenia z 80st. C jest niedawno odkrytą przez mnie i z powodzeniem stosowaną. Wymaga niewiele pracy, ale bardzo dużo czasu. Tak pieczone mięso potrzebuje, w zależności od wielkości kawałka, od 30 minut (dla steków) do nawet 8 godzin pieczenia dla grubych sztuk mięsa. Biorąc pod uwagę, że nasza praca w tym czasie ogranicza się spojrzenia raz na jakiś czas, to nie jest to w najmniejszym stopniu kłopotliwe.

Jednak, żeby móc w ten sposób piec musimy posiadać 2 rzeczy. Piekarnik z termoobiegiem, który stabilnie trzyma temperaturę oraz termometru do pieczenia. Zakup tego drugiego to bardzo mały koszt (ja zapłaciłam 13zł), więc nie powinien być przeszkodą. I tu z doświadczenia napiszę, że znacznie lepiej sprawdzi się prosty analogowy termometr, który można wbić w mięso i włożyć na cały czas pieczenia do piekarnika, niż nowoczesne, elektroniczne, które trzeba by co jakiś czas wbijać na chwilkę w mięso wyjęte z piekarnika. Ponadto podstawowe zasady są 2. Mięso przed pieczeniem bardzo dokładnie obsmażamy ze wszystkich stron, wytworzona w tym czasie skórka chroni potem przed ucieczką soków. Po drugie gotowa pieczeń musi mieć 65-70st. C. Jest i dobra wiadomość. Jeśli nie wszystko mamy gotowe w momencie jak mięso osiąga właściwą temperaturę możemy swobodnie przetrzymać je dłużej w piekarniku – ok. 30 minut dla steków i nawet 1,5 godziny dla większych kawałków mięsa. Warto wtedy jednak zmniejszyć temperaturę do 60st. C.

Co dostajemy w zamian? Soczyste, delikatne, miękkie mięso, o pełnej gamie aromatu i lekko różowym kolorze.  I ten efekt jest gwarantowany – pieczeń na pewno nie będzie przesuszona, czy gumowata. Dziś zaprezentuję jeden ze sposobów podania takiego mięsa, tradycyjny z sosem i kapustą. Możecie być jednak pewni, że to nie ostatnia pieczeń w 80st. C jaką Wam zaprezentuję.

Przepis pochodzi z książki „Delikatne pieczenie metodą 80 stopni”, którą bardzo polecam.


Schab pieczony w 80st. C

Składniki:

  • 0,8-1kg schabu lub szynki wieprzowej w jednym kawałku
  • 4 cebule
  • 150g selera korzeniowego
  • 4 łyżki oleju
  • 1 łyżka przecieru pomidorowego
  • 1 łyżka ostrej musztardy
  • Sól, pieprz

Na kapustę:

  • Mała główka czerwonej kapusty (ok. 600-800g)
  • 25g smalcu
  • 80g szynki wędzonej
  • 35ml octu winnego
  • 250ml bulionu (polecam taki z domowych kostek rosołowych)
  • 4 goździki
  • 1 duży liść laurowy
  • ½ łyżeczki cynamonu
  • ½ łyżeczki cukru
  • 1 jabłko
  • 60g galaretki porzeczkowej
  • Sól, pieprz

Na sos:

  • 125ml bulionu
  • 50g śmietanki 18%
  • Sól, pieprz

 

Sposób przyrządzenia:

Piekarnik z naczyniem żaroodpornym o niskich ściankach podgrzać do 80st. z termoobiegiem. Mięso umyć, osuszyć i oczyścić z tłuszczu, błon i ścięgien. Natrzeć solą i pieprzem. Na patelni rozgrzać olej i podsmażać mięso z każdej strony przez ok. 10 minut. Bardzo ważne jest, aby mięso było dokładnie obsmażone. W tym czasie w drobną kostkę pokroić obraną cebulę. Seler obrac i pokroić w centymetrową kostkę. Do mięsa dodać seler i połowę cebuli. Podsmażać 2-3 minuty i dodać przecier i musztardę. Całość przełożyć do podgrzanego naczynia żaroodpornego , w mięso wbić termometr i włożyć na dolną półkę piekarnika. Piec przez ok. 5 godzin. UWAGA! Czas może się znacznie różnić od podanego – mi pieczenie zajęło ok. 7godzin, warto więc zostawić sobie spory margines czasowy na wypadek dłuższego pieczenia mięsa. Pieczeń dobrze zniesie przetrzymanie jej nawet 1,5godizny dłużej w piekarniku, natomiast nie będzie dobra jeśli nie osiągnie odpowiedniej temperatury. Na ok. 1 godzinę przed końcem czasu pieczenia (jak mięso osiągnie ok. 62-63stopnie) kapustę drobno poszatkować. Szynkę pokroić w paseczki. W garnku rozpuścić smalec i cebulę i szynkę. Podsmażyć do zrumienienia. Wlać ocet i bulion, dodać kapustę i przyprawy. Doprowadzić do wrzenia i gotowac ok. 40 minut – do miękkości kapusty. Po tym czasie obrać jabłka, pokroić ja w drobną kostkę, wymieszać z galaretką i domieszać do kapusty. Doprawić solą i pieprzem. Gdy mięso jest gotowe wyjąc je z piekarnika i postawić w ciepłym miejscu. Sos spod pieczeni przełożyć do rondelka, dodać bulion i doprowadzić do wrzenia. Dodać śmietankę i doprawić do smaku pieprzem i solą. Mięso pokroić w cienkie plasterki i podawać z kapustą, sosem i ziemniakami lub knedlami.

Smacznego!

Schab piecozny w 80st. C

sobota, 11 czerwca 2011

A mnie znów pochłonął wir sesji. Jak na studentkę przystało zamiast blogiem zajmuję się ostatnio nauką (i wszystkim innym, byle się nie uczyć;). Na szczęście już niewiele zaliczeń mi zostało, więc mam nadzieję nie robić już takich długich przerw.

W czasie mojej nieobecności zdążył zamknąć się Durszlak, blogosfera przeniosła się na Mikser Kulinarny, po czym Durszlak zapowiedział reaktywację w nowym składzie. Dużo się działo. Jeśli chodzi o Durszlaka to cóż… Jestem bardzo zniesmaczona sposobem jego zniknięcia. Przykro mi, że blogerzy, którzy de facto tworzyli ten portal nie zostali uszanowani nawet na tyle by zostać uprzedzonymi o zamknięciu. Bardzo pozytywnie za to zaskoczył mnie Mikser Kulinarny i jego administrator – Rafał. Mimo, że sama strona wymaga jeszcze sporego dopracowania, aby była bardziej przyjazna i funkcjonalna dla polskiej kulinarnej blogosfery, zdaje się mieć ogromny potencjał. Rafał uważnie słucha wskazówek i oczekiwań i w miarę możliwości wprowadza je prawie natychmiast! Przez ostatnie kilka dni już można zauważyć kilka poważnych zmian. I właśnie za tą czujność, chęć współpracy i empatię chciałam mu bardzo podziękować. Kibicuję w tym momencie bardzo Mikserowi, aby rozwinął skrzydła i stał się nowym kulinarnym domem blogów. A Durszlak? Jak wróci, to pewnie również tam zajrzę. Mam jednak nadzieję, że to Mikser pozostanie serwisem wiodącym. Dołączycie się do mnie?

No i w końcu po przydługawych wstępach kilka (już krótkich) słów o dzisiejszym przepisie. Jest to zielone curry z kurczaka pochodzące z egzotycznej Tajlandii. Danie jest niezwykle aromatyczne, chyba nie jadłam wcześniej czegoś o takim nasyceniu. I nie mylcie tutaj aromatu z ostrością, gdyż ostro (prawie) wcale nie jest. Jest intensywnie. Intensywnie czuć smaki curry, trawy cytrynowej, mleczka kokosowego i wszystkich innych przypraw użytych w zielonej paście. Taki intensywny kurczak doskonale komponuje się z jaśminowym ryżem ugotowanym bez dodatków. Jeżeli tylko lubicie intensywne, egzotyczne smaki – zakochacie się. Inspiracja przepisem Panny Malwinny, równie  świetnym jak ona sama ;) Dodaję do akcji Grumków z Widelcem po Azji.


Zielone curry z kurczaka

Składniki:

  • 500g mięsa z udek kurczaka (kości pozostałe po mięsie wykorzystałam do zrobienia domowych kostek bulionowych)
  • 400g mleczka kokosowego
  • 2-3 łyżki zielonej pasty curry
  • 1 papryczka chilli
  • 1 ząbek czosnku
  • 3 szalotki
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka sosu sojowego (powinien być rybny, ale ponieważ jestem uczulona użyłam sojowego)
  • ½ limonki
  • 1 łyżka oleju arachidowego
  • Garść liści kolendry

 

Sposób przyrządzenia:

Mięso z udek pokroić w kostkę. Czosnek drobno posiekać. Papryczkę pozbawić gniazda nasiennego i pokroić w paseczki. Szalotki pokroić w krążki. Rozgrzać 2 patelnie. Na jedną dodać pastę curry i smażyć chwilę, aż zacznie intensywnie pachnąć. Na drugiej rozgrzać olej arachidowy i dodać kurczaka. Smażyć do zrumienienia. Przełożyć na ręcznik papierowy. Do przesmażonej pasty curry dodać mleczko kokosowe, rozmieszać i gotować 5 minut. Po tym czasie dodać kurczaka osączonego z tłuszczu, czosnek, szalotki, cukier, sos sojowy i sok z limonki. Wymieszać i gotować 10 minut. Podawać z ryżem, posypane chilli i porwanymi liśćmi kolendry.

Smacznego!

Zielone curry z kurczaka

Zielone curry z kurczaka

sobota, 04 czerwca 2011

Niedawno planowałam na obiad grillowanego cytrynowego kurczaka z lekką sałatką. Po dokonanych zakupach udałam się do domu, gdzie dowiedziałam się, że obiad zamiast dla 3 osób musi być dla 5. A tu mięsa na lekki obiad dla trojga. No nic, zaczęłam kombinować. Po szybkim przeglądzie szafek i przemyśleniu mój wybór padł na risotto jako dodatek. Jednak, żeby nieco je uatrakcyjnić i dopasować do kurczaka, w cytrynie i ziołach postanowiłam dodać aromatycznego rozmarynu. Muszę przyznać, że wyszło pysznie. Goście pochwalili i wszystko zjedli. Ja odetchnęłam z ulgą, że wszystkich nakarmiłam. I nie zajęło mi to więcej niż 45 minut. Jestem z siebie dumna ;) A danie polecam również w nie kryzysowych sytuacjach – jest pyszne i aromatyczne. Przesiąknięte ziołami.

Dodaję do akcji Zielnik kuchenny.


Cytrynowy kurczak na rozmarynowym risotto

Składniki:

Na mięso:

  • 2 piersi z kurczaka
  • 1 cytryna
  • 3 łyżki oliwy
  • 1 łyżeczka suszonego lub 2 świeżego tymianku
  • ½ łyżeczki suszonego lub 1 łyżeczka świeżego oregano
  • Sól, pieprz

Na risotto:

  • 200g ryżu arborio lub carnarolli
  • 800ml bulionu dobrej jakości (np. z domowych kostek rosołowych)
  • ½ szklanki białego wytrawnego wina
  • 2 szalotki
  • 30g masła
  • 50g parmezanu
  • Kilka gałązek rozmarynu
  • Sól, pieprz
  • Opcjonalnie ½ cytryny

 

Sposób przyrządzenia:

Piersi z kurczaka umyć, osuszyć i oczyścić. Pokroić na niezbyt grube filety i bardzo delikatnie rozbić płaską stroną noża lub tłuczka. Chodzi bardziej o wyrównanie grubości filetów, niż ich faktyczne rozbicie. W miseczce wymieszać sok z cytryny z oliwą, ziołami, solą i pieprzem. Piersi włożyć do woreczka na mrożonki, zalać marynatą i zawiązać woreczek odsysając z niego jak najwięcej powietrza. Dzięki temu mięso będzie cały czas pokryte marynatą z obu stron i nie trzeba go przewracać. Odstawić na przynajmniej 20-30 minut. W tym czasie szalotkę obrać i drobno pokroić. Parmezan zetrzeć na tarce. Bulion postawić na gazie i doprowadzić do wrzenia, a następnie trzymać na małym ogniu. Piekarnik włączyć, aby nagrzał się do temperatury 180ct. C. Na dużej patelni z grubym dnem rozpuścić masło, dodać szalotkę i smażyć do zeszklenia. Dodać ryż i podsmażać mieszając przez ok. 2-3 minuty, aż ten się pokryje tłuszczem i zeszkli. Wlać wino i poczekać, aż odparuje. Wlać 2 chochelki bulionu i gotować mieszając, aż ryż wchłonie płyn. Wtedy dodać kolejną chochelkę bulionu i znowu mieszać, aż ryż wchłonie płyn. Czynność powtarzać przez ok. 20 minut, aż wykorzystamy bulion, a ryż będzie miękki. W trakcie gotowania risotto, po ok. 10 minutach pierś z kurczaka wyjąć z marynaty, ułożyć na ruszcie i wstawić do piekarnika. Piec po ok. 4-5 minut z obu stron. Jeżeli ruszt rozgrzejemy razem w piekarnikiem, miejsca styku mięsa i rusztu powinny się zbrązowić. Gdy risotto jest już ugotowane dodać do niego listki rozmarynu i parmezan, doprawić solą i pieprzem, jeśli jest taka potrzeba. Opcjonalnie można też wycisnąć sok z połówki cytryny. Wszystko dokładnie wymieszać. Kurczaka na risotto podawać natychmiast.

Smacznego!

Cytrynowy kurczak na rozmarynowym risotto

Cytrynowy kurczak na rozmarynowym risotto

czwartek, 02 czerwca 2011

Czy Wam też dają się we znaki upały? Mi niestety tak. Posiadam pokój od słonecznej strony, z dużą płaską, niezagospodarowaną przestrzenią przez oknem, więc słońce zdecydowanie pokazuje swoje możliwości nagrzewając pokój do wysokich temperatur. Ratujemy się wentylatorem i orzeźwiającym piciem i jedzeniem. Właśnie do takich surówek na wielkie upały należy ta, która pokażę Wam dziś. Niezwykle lekka i orzeźwiająca. Nawet gdy człowiek nie ma ochoty nic jeść z powodu upału, raczej nie pogardzi jej świeżością i chłodem. Ogórek i melon mogą się wydawać niebanalnym połączeniem, jednak tworzą bardzo zgraną parę. Gdy zaostrzymy ją sokiem z cytryny – pochłoniemy całość natychmiast ;) Doskonale sprawdzi się również do grillowanych mięs lub jako lunch w upalny dzień. Zachęcam do wypróbowania.

Przepis stąd. Dodaję do akcji Amore del tropico, Ekspresowo w kuchni oraz Zielnik kuchenny.


Melon + ogórek, czyli orzeźwiająca sałatka

Składniki (na 3-4 porcje):

  • 1 żółty melon
  • 2 średniej wielkości ogórki wężowe
  • 1 cytryna
  • 4 łyżki oliwy
  • ½ łyżeczki cukru
  • Listki mięty lub pietruszki do przybrania (nie lubię pietruszki, więc wybrałam miętę, lecz wielbiciele pietruszki powinni zdecydować się właśnie na nią)

Sposób przyrządzenia:

Ogórka umyć i obrać. Za pomocą łyżeczki wydrążyć gniazda nasienne, a miąższ pokroić w paski. Melona umyć i osuszyć, przekroić na pół. Łyżką wydrążyć nasiona. Miąższ można wydrążyć za pomocą narzędzia do robienia kulek z arbuza/melona lub za pomocą łyżki i pokroić nożem w kostkę. Cytrynę dokładnie umyć, porolować o blat, aby zmiękła, przekroić na pół i wycisnąć sok z obu połówek. W miseczce wymieszać sok z cytryny z cukrem. Gdy już się rozpuści dodać oliwę i utrzeć do zgęstnienia i połączenia się składników. Ogórka i melona wymieszać z sosem. Posypać listkami mięty lub pietruszki. Podawać w miseczkach z wydrążonego melona od razu lub po schłodzeniu w lodówce.

Smacznego!

Melon + ogórek, czyli orzeźwiająca sałatka

Melon + ogórek, czyli orzeźwiająca sałatka

wtorek, 31 maja 2011

Leciutka zupa, która kryje w sobie majowe bogactwo zieleni. Mamy w niej bób i groszek i oczywiście szparagi. Do tego delikatny bulion i makaron i podstawa lekkiego pysznego obiadu jest gotowa. W dodatku, jeśli mamy przygotowany bulion zrobienie takiej zupki zajmie nam dosłownie kilkanaście minut. Skusicie się na lekkie, zielone, wiosenne pyszności?

Przepis Karoliny z moimi modyfikacjami. Dodaję do akcji Ekspresowo w kuchni, Warzywne szaleństwo, Czas na szparagi oraz Viva la pasta.


Wiosenna zupa

Składniki:

  • 1,5 litra bulionu (u mnie z domowych kostek rosołowych)
  • 1 szalotka
  • 1 łyżka oliwy
  • Szklanka groszku*
  • 50g groszku cukrowego
  • Szklanka bobu*
  • Kilka szparagów
  • 150g drobnego makaronu, np. kokardki
  • Listki mięty i bazylii do podania
  • Sól, pieprz

 

*jeżeli się jeszcze nie pojawiły świeże można użyć mrożonek

 

Sposób przyrządzenia:

Wstawić wodę na makaron, posolić i gdy zawrze ugotować go wg przepisu na opakowaniu. Bób wrzucić do wrzącej wody i gotować ok. 7 minut, na półtwardo. Obrać z łupinek. Warzywa umyć, szparagom odłamać zdrewniałe końcówki i w razie potrzeby obrać. Pokroić z mniejsze kawałki. Szalotkę drobno posiekać. W dużym rondlu rozgrzać łyżkę oliwy i podsmażyć szalotkę do zeszklenia, nie rumienić. Wlać bulion, doprowadzić do wrzenia. Dodać groszek cukrowy i gotować 2 minuty, po czym dodać zwykły groszek i gotować kolejne 3 minuty. Po tym czasie wrzucić szparagi, gotować kolejne 3 minuty, dodać bób i gotować ostatnią minutę. Doprawić solą i pieprzem do smaku. Podawać z ugotowanym makaronem i przybraniem z listków bazylii i mięty. Podawać od razu.

UWAGA! Zupa zdecydowanie traci na walorach smakowych i wizualnych po czasie, dlatego najlepiej robić tylko ilość, która zejdzie natychmiast.

Smacznego!

Wiosenna zupa

Tagi

Świętujemy!


Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi
IV Bar Sałatkowy- Wigilijnie i świątecznie 2011